poniedziałek, 5 grudnia 2011

'Umysł po czasie zapomina, ale serce nadal pamięta i nie wybacza.'

Zgadzam się z Olą nie ma to jak zagrożenie z fizyki i ta adrenalina kiedy pani Kuśnierz się spojrzy.(bezcenne uczucie) haha. Dobrze będzie!

W tym poście napiszę o ludziach (bliskich dla nas) którzy skrzywdzić umieją najbardziej. Pisząc to będę miała na myśli moją babcię Anię, mam nadzieję że kiedyś to przeczyta i uświadomi sobie jak bardzo mnie skrzywdziła.
Jestem osobą hm. lubiącą dużo wiedzieć (ale nie wścibską), jestem spostrzegawcza za co przepraszam babcię że tą cechą wpieprz*łam jej się do życia, przepraszam również za to że nie jestem moją "siostrą", osobą mało uczuciową.

Przed wakacjami 2011 roku i do ich połowy moją najlepszą przyjaciółką była babcia. Myślałam że jesteśmy wobec siebie szczere, kochałam nasze rozmowy nocą, kochałam patrzeć się na nią gdy malowała się, układała włosy. Tak szczerze to miałam nadzieję, że jak dorosnę będę to będę taka jak ona, poukładana, zadbana. Ale, teraz widzę że to nie był jej nawyk,(chociaż w pewnym sensie tak), ale przede wszystkim to chęć bycia tą najlepszą. Imponowały mi jej opowieści jaka to ona ładna nie była itd. ale teraz już nie wiem czy to prawda, czy tylko wymysł jej wyobraźni.

Oczekuję, że ludzie będą wprost mi mówili co o mnie myślą <----- lubię to.
No ale nawet sobie nie wyobrażam że jestem (+18) (zdziwko o.O) po usłyszeniu tych słów od kiedyś bliskiej mi osobie, moje wakacje stały się najgorszymi z możliwych do wyobrażenia sobie. Oki może zasłużyłam sobie na usłyszenie ich, (przeglądałam sms babci) <----- to było chamskie z mojej strony, ale (zwrócę się bezpośrednio do babci) z twojej babciu jeszcze bardziej, myślałam, że ufamy sobie i jesteśmy wobec siebie szczere, a ty w tak (za przeproszeniem) bezczelny sposób próbowałaś mi zamotać w głowie. To że jesteśmy dziećmi to nie znaczy że nie mamy (minimalnego) pojęcia o życiu, które wystarcza nam do kojarzenia faktów. (o.O)

Ej. ludzie bądźmy wobec siebie szczerzy, ufajmy sobie i na wzajem się nie krzywdźmy.
No w tym poście bardzo się otworzyłam (może to było trochę głupie) ale mi ulżyło.




Ola proszę tylko bez głupich kom. ;*

` No i co teraz ?

`Przepraszam za tygodniową przerwę w pisaniu, ale miałam problemy z komputerem, a potem dużo nauki.
Niestety jestem chora i siedze w domu do końca tygodnia. Mam zapalenie ucha :(((

Mam zagrożenie z fizyki haha :) Kocham moją nauczycielkę. Nie no spoko :p
***********************************************
Wql ostatnio stwierdziłam, że szkoła jest do dupy. Jasne daje nam wykształcenie i możliwość znalezienia dobrej pracy, ale po co nam np. w życiu budowa maszynki do mięsa lub obliczanie masy cząsteczkowej ?
No  i kiedy spadnie mój ukochany śnieg ? Tego nikt nie wie :(
W ogóle biorę taki paskudny antybiotyk :(
Nie wiem jak wy, ale chce już święta. A potem ferie i wakacje. Najlepiej ominąć szkołę :D

Jeszcze zaraz muszę wstawić nowe tło, bo to ustawiłam z myślą, że lada moment spadnie śnieg, a tu kichaa  :(
To do później.